Postać

Tsume de Vries

Gniewomir, znany jako Tsume, przeszedł drogę od dziecka uratowanego z pożaru do ucznia Ki-Shak i kronikarza własnej przeszłości. Wspomnienia dzieciństwa, braterskiej więzi i utraty prowadzą go ku spokojowi zdobywanemu z wielkim trudem.

Tsume, dawniej Gniewomir, jako dziecko utracił pierwszą rodzinę w pożarze rodzinnej chaty. Z ruin tamtego życia trafił pod opiekę Julii i Roberta de Vries, którzy dali mu nowy dom, edukację i nazwisko. W Zielonym Kasztelu wychowywał się wraz z Igo, Dalinarem i Kejnem, tworząc z nimi więź silniejszą niż wiele prawdziwych rodów.

Spośród braci to właśnie Tsume najmocniej nosi w sobie pamięć utraty, ale też wyjątkową zdolność obserwacji i introspekcji. W jego opowieści wydarzenia dzieciństwa nie układają się tylko w ciąg przygód, lecz stają się materiałem do późniejszego rozrachunku z własnym wnętrzem. To dlatego jego kroniki mają charakter bardziej osobisty i medytacyjny niż u pozostałych bohaterów.

Po śmierci przybranych rodziców i upadku dawnego świata Tsume przeszedł przez Bezimienny Klasztor Sierot, Białą Osadę i kolejne doświadczenia, które odcisnęły na nim trwałe piętno. Ostatecznie jego droga splotła się z naukami Ki-Shak i z poszukiwaniem ładu we własnej pamięci. To sprawia, że historia Tsume jest zarazem opowieścią przygodową i duchowym dziennikiem człowieka próbującego uporządkować chaos przeszłości.

W relacjach z braćmi pozostaje kimś, kto mimo łagodniejszego usposobienia nosi w sobie wielką lojalność. Wspomnienia o Dalinarze, Kejnie, Igo, Robercie, Julii i Jaromirze stale wracają w jego narracji. To właśnie dzięki nim jego historia ma tyle ciepła pośród ruin, śmierci i przemocy.

Tsume jest więc nie tylko bohaterem świata po Zaćmieniu, ale też jego cichym kronikarzem. W jego spojrzeniu widać, jak wielkie wydarzenia odbijają się w pojedynczym życiu: w strachu dziecka, w pamięci utraconego domu i w wysiłku człowieka, który chce zrozumieć, co z tym wszystkim zrobić.

Powiązane kroniki

Opowieści tej postaci

Poniżej znajdziesz kroniki powiązane z Tsume de Vries, uporządkowane według osi czasu świata gry.

Luty/Marzec, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki IV: Koniec dzieciństwa i powracające wspomnienia Nie wiesz, jak bardzo chciałbym napisać do Ciebie list. Nawet gdyby było to możliwe nie zaryzykowałbym w obawie, że wpadnie w niepowołane ręce. Dlatego podczas codziennych medytacji piszę go na kartach Ki-Shak. Nigdy nie zapomnę widoku W... Marzec, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki V: Powrót do Białej Osady I w końcu nastał czas spotkania. Siedem lat to okres dłuższy, niż ten, który pamiętałem z wcześniejszego życia. Radość przepełniała moje młode serce. Dobrze wymierzyłem czas i miałem jeszcze pewien zapas. Wierzyłem głęboko, że bracia też... Koniec marca, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki VI: Pamiętnik Vernira I tak kolejny dzień mistrzu objawił mądrość nauk, które zgłębiałem w klasztorze. „Rzeczy ledwie dostrzeżone w czasie dnia, nie sformułowane wyraźnie myśli, wypowiedziane mimochodem słowa, które przeszły bez echa, wracają w nocy w nam... Kwiecień, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki VII: Zawód Łowca Nagród – kłopoty w Zimowym Ogrodzie I ponownie stanęliśmy przed drzwiami Bakaraka. Skłamałbym mówiąc, że nie miałem obaw. Wiedziałem, że będziemy obserwowani, a ja nie chciałem bez potrzeby ujawniać swoich umiejętności. Nigdy nie wiadomo kto będzie patrzył. A miałem wrażen... Kwiecień, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki VIII: Porywacze zwłok Nastał kolejny dzień, zima była już całkiem w odwodzie i może nadejście wiosny cieszyłoby, gdyby nie to miasto. Wraz ze spływającym śniegiem, po ulicach płynęły rzeki brudu, które brała ze sobą powstająca z roztopów woda. Chodzenie gdzie... Maj, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki IX: Historia rodziny von Trakk Wiem, że naprawdę długo nie pisałem, ale po wydarzeniach na cmentarzu zaczęło się dziać naprawdę wiele. I nie mówię tu tylko o tym co miało nastąpić później, ale o mnie samym. Poranne medytacje coraz częściej zamieniały się w sesje dziwn... Maj, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki X: Zawód Łowca Nagród – Dorwać Łaskotka Minęły jeszcze dwa dni i kiedy to jedliśmy w norze śniadanie, do naszego stolika podszedł Torsten. - Cześć chłopaki, jak zdrowie? - zapytał. - A dobrze, tylko już nam się powoli nudzi – odpowiedział Dalinar. - Torstenie. Mamy pytanie... Maj, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XI: Zawód Łowca Nagród – Na tropie Łaskotka Jak widzisz mistrzu, kolejne zlecenie było jeszcze bardzie enigmatyczne od poprzedniego. Jak na razie mieliśmy do dyspozycji same plotki, poszlaki, ale zero konkretów. Nawet sam lord nie był pewien czy wszystkie ataki można przypisać Łas... Maj, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XII: Tajemnice Samotnej Wieży Tak jak obiecałem piszę do Ciebie mistrzu bez zwłoki. Póki co udaje mi się trzymać balans pomiędzy szukaniem nowych dróg dla mojego Ki, a choćby dbaniem o to, byś na bieżąco był zaznajomiony z moimi poczynaniami. Maj, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XIII: Powrót do Samotnej Wieży Jak widzisz mistrzu, cała wyprawa nie poszła raczej po naszej myśli. Kilka sekund dzieliło nas od tego, by stracić Dalinara. Nie znaleźliśmy tego, po co tu przybyliśmy, a Kejn ledwo jechał na koniu. Ja sam, pierwszy raz od wyjazdu z klas... Czerwiec, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XIV: Zawód Łowca Nagród – Polowanie na Łaskotka (część I) Widzisz mistrzu, posiadanie rodzeństwa nie jest łatwe. Mimo, że skoczyłbym, aby im pomóc, w ogień, potrafią mnie irytować i ranić jak nikt inny. Igo, na którego zawsze można liczyć w boju, jest całkowicie niegodny zaufania, jeśli chodzi... Czerwiec, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XV: Zawód Łowca Nagród – Polowanie na Łaskotka (część II) Propozycja karczmarza wyprowadziła mnie z równowagi. Muszę chyba więcej uwagi przykładać do spokoju swojego ducha. Zbyt szybko się denerwuję, a kiedy myślę w gniewie, do głowy przychodzą mi pomysły, które nawet przez myśl by nieprzeszły,... Czerwiec, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XVI: Zawód Łowca Nagród – Tożsamość Łaskotka Patrząc na szkic Kejna, zadeklarowałem, że udam się od południowej strony i zeskoczę na okap nad wejściem do jaskini. Stamtąd będę wypatrywał ich nadejścia od zachodu i kiedy Kejn da mi znak, zeskoczę i ogłuszę jedynego strażnika. Bo sko... Czerwiec, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XVII: Czarny Kamień Sumień Mistrzu, widzę jak długa droga mnie czeka i nie chodzi mi nawet o poszukiwania Włóczni Przeznaczenia, bo tu spodziewałem się, że będzie trudno. I liczę raczej na to, że uda mi się dołożyć ziarenko wiedzy do naszych badań, niźli coś więce... Sierpień, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XVIII: W drodze na Przecięte Pasmo Widzisz mistrzu, przy okazji poznawania właściwości miecza znów wypłynął temat istot odpornych na moje ataki. Postanowiłem poświęcić temu moje kolejne medytacje, lecz aby to zrobić, chciałem być w równowadze. Ponownie zacząłem myśleć w t... Wrzesień, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XIX: Dahijczycy Siedzieliśmy nadal przy ognisku dyskutując, kiedy tuż obok nas na ziemię padło dwóch młodych chłopców i zaczęło się okładać po twarzach. Jeden z nich, wyraźnie silniejszy, zerwał w pewnym momencie coś z szyi drugiego. Naszym oczom ukazał... Wrzesień, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XX: W paszczy Oze Dakhe Mistrzu, ta noc była dziwna. Coraz wyraźniej było czuć, że to miejsce mocno na nas wpływa. Sapałem niespokojnie, a w mojej głowie pojawiały się niepokojące, złe wizje. Nie były konkretne, po prostu po przebudzeniu wiedziałem, że były mro... Wrzesień, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XXI: Dahijskie łowy Dmiące ciągle rogi, dawały nam znać, że trolle już wiedziały o naszej wizycie. Tak jak szybko mogłem, prowadziłem nas w kierunku obozu. W drodze bracia zastanawiali się, w którą stronę potem uciekać. Nie brałem udziału w dyskusji, skupia... Październik, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XXII: Nierozwikłane tajemnice Nauczony codziennych medytacji, wstałem jako jedyny. Pozwoliłem braciom tego dnia wyspać się dłużej. Głód solidnie dawał mi się we znaki, lecz ostatnimi czasy znacznie lepiej potrafiłem kontrolować moje słabości. Twe techniki mistrzu daw... Październik, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XXIII: Zawód Łowca Nagród – ostatnie zlecenie Dzień miał się ku końcowi. Zakończyliśmy nasze dysputy i korzystając z nagrody za poprzednie zadanie zabawiliśmy się z panienkami. Rano o wschodzie podczas medytacji zanurzyłem się w moje wcześniejsze listy do Ciebie mistrzu, aby przyjrz... Październik, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XXIV: Myśliwi i zwierzyna Gdy nad ranem obudziłem Igo i Dalinara, Kejna już nie było w pokoju. Wyszliśmy na podwórze, do szykujących się do wyjścia na wyręb drwali. Niejaki Helmut powiedział, że wskaże nam drogę. Zaznaczył jedynie, aby nie kręcić się w rejonie wy... Październik, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XXV: Kostka Xantów Postanowiliśmy zatem poczekać na sztorm. Niestety nie mieliśmy wyboru i pozostawało nam mieć tylko nadzieję, że słowa ducha są prawdziwe i że do tego momentu nie umrzemy z głodu lub pragnienia. Plan był prosty, trójka z nas czeka w komna... Październik, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XXVI: Pomocna dłoń Ruszyliśmy do pomieszczenia, w którym się obudziliśmy w Kostce po raz pierwszy. Tam Igo wyciągnął szmaragd i zawołał: - Kreolu przybądź! Niestety nic się nie stało. - To nie mogło być tak proste – powiedziałem z rezygnacją – Kreol wsp... Listopad, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XXVII: Nubrimus Igo rozświetlił pomieszczenie, abyśmy zorientowali się gdzie w ogóle się znajdowaliśmy. Okazało się, że prócz odnogi korytarza, w której staliśmy, naprzeciwko była druga. Tunel, na pierwszy rzut oka, nie wyglądał na stworzony rękami ludz... Grudzień, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XXVIII: Ucieczka do Moss Eil W drodze powrotnej z Mar-Margot analizowaliśmy wiadomości przekazane w liście przez Nubrimusa. Wyjaśniło się kilka spraw, jak na przykład to, że Camaral grał na dwa fronty oraz to, że prawdopodobnie Vernir, Marcus i Graham szukali w Biał... Grudzień, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XXIX: Moss Eil Nasza droga do Moss Eil prowadziła szerokim szlakiem. Śnieg prószył coraz częściej, a i noce stawały się już naprawdę zimne. Dzięki magii Igo dosyć sprawnie rozpalaliśmy ogniska z mokrych gałęzi. Jego pomoc naprawdę ułatwiała nam życie,... Grudzień, rok 222 po Zaćmieniu Kroniki XXX: Mistrz Moss Eil Siedzieliśmy sobie wieczorem w pokoju w „Czerwonym Goblinie”, kiedy zagadałem do Igo: - Jak pójdziesz jutro rano do maga Harmusa, to mam prośbę. Czy mógłbyś zapytać go, czy nie ma jakichś interesujących przedmiotów, tak jak pani Jahira?... Styczeń, rok 223 po Zaćmieniu Kroniki XXXI: Następstwa Zabawa na dole trwała w najlepsze, słyszeliśmy coraz głośniejsze śpiewy. Alkohol robił swoje. Ci, którzy wzbogacili się na walkach, opijali wygraną, a ci, którzy przegrali, zapijali smutki. - Lyrralcie – zaczął Kejn – Jak wytłumaczymy t... Okres od stycznia do marca, rok 223 po Zaćmieniu Kroniki XXXII: Numenora Tego ranka zasiadłem jak zwykle do medytacji i jak zapewne wiesz, wysłałeś mi wiadomość. Nie spodziewałem się, że odczytanie jej będzie aż takie bolesne. Co więcej, mam wrażenie, że nie doszła do mnie w całości. Dlatego też postaram Ci s... Okres od stycznia do marca, rok 223 po Zaćmieniu Kroniki XXXIII: Gdy śmierć przychodzi o świcie Rankiem, gdy skończyłem medytować, obudziliśmy z elfem pozostałych braci. Zjedliśmy posiłek. - Jak się czujecie? - zapytał Dalinar. - No mógłbyś na mnie zerknąć – powiedziałem. - Na mnie też – powiedział Kejn. Kapłan podszedł do mnie... Okres od stycznia do marca, rok 223 po Zaćmieniu Kroniki XXXIV: Żegnaj Moss Eil Po powrocie do karczmy Igo zapytał: - Czyli uznajemy, że sprawa z Baronem jest załatwiona i wracamy do swoich zajęć? - No na to wygląda – odparł Kejn. - Trzeba dokończyć nasze szkolenia – powiedział Dalinar – Ty Igo już skończyłeś? -...